Kim jest tytułowy ciapaty? Jest do bardzo deprecjonujące i przepełnione nienawiścią i strachem określenie, jednak czy niesłuszne?

Tę kwestię zaraz doprecyzuje, ale chyba wszyscy mimo wszystko wiedzą, czego synonimem stał się ostatnio ten wyraz i szczegółowe tłumaczenie jest zbędne. Inną kwestią jest już rozstrzyganie czy to moralne, czy nie moralne nazywać tak kogoś. Jenak nie lubię zostawiać niedomówień. Temat “uchodźców” stał się tematem top trendy. Jest to również temat tabu. Każdy ma jakąś opinię, każdy wie co się dzieje, ilość „ekspertów” wzrasta ( TAK, mam na myśli głównie panią kanclerz Andżelę, która ma zawsze wszystko “under control”).

Mimo świadomości problemu przechodzimy bardzo płynnie do codzienności mając przeświadczenie, iż nas ten problem nie dotyczy. Nikt nie chce jednoznacznie rozwiązać tego problemu, no, czasem może ktoś poruszy tę kwestię w prywatnej dyspucie lub usłyszy coś w TVN-owskich, lub Jarkowych wiadomościach. Może gram pod publiczkę, ale postanowiłem dać się ponieść jakże głębokiej i pięknej łacińskiej maksymie – pantha rhei – bo skoro wszystko płynie to czemu ja mam być kamieniem i łamać Heraklitowskie prawdy. Ba! Kamieniem?! Głazem, który zakotwiczył się na dnie tej rzeki zwanej życiem. A co tam! Niech się stanie – i ja dorzucę swoją cegiełkę do tego muru, który wszyscy razem budujemy. Przecież każdemu w jego własnej książce wolno oddzielać ciemność od światła i kreować niewyobrażalne dziwy. Nie każdego jednak czyta i wielbi 100 miliardów (+/-) owieczek czekających na wytyczne dotyczące tego jak żyć. No i nie każdy się wysadza dla kliku dziesięciu dziewic (chyba 72 Hurys), pewnej drogi do raju i skutecznie szerzonej religijnej propagandy – ale to już inna kwestia. W każdym razie jestem Georgem R.R. Martinem własnej historii.

Uchodźcy1

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że konieczne jest posiadanie własnego zdania na dany temat i czasem warto je wypowiedzieć, nawet jeśli zabrzmi dziwnie i stanie się obiektem drwin. Tak to już było! Nie tylko Karol Darvin był wyśmiewany publikując : „O powstaniu gatunków”. Ostatnią sensacją w tej kategorii jest Sarsa, która udzielając wywiadu Arturowi Rawiczowi (portal CGM.pl) dała popis elokwencji. Bądź co bądź każdy z nas czasem bywa “Sarsą”: “Ja się boję ludzi niebezpiecznych, ale czy wszyscy są niebezpieczni? Nie wiadomo! Ale kebaby są dobre! Wiesz, takie z baraniną. Bardzo je lubię. ” No ja też lubię kebaby i też wzbudzają moją obawę ludzie niebezpieczni, a muzułmanie nie wątpliwie bywają niebezpieczni – jedni się asymilują, inni są śmiertelni przy najmniejszym kontakcie. Jednak w stu procentach można stwierdzić, że nie wszyscy islamiści to zabójcy, zamachowcy.

Powszechnie traktujemy jako hipokryzję mediów fakt, iż mówią o biednych uchodźcach a my obserwujemy obrazek młodych arabów bawiących się I-phonami. Jednak gdybym to ja uciekał ze swojej ojczyzny do obcego kraju budować nowe życie, to na pewno też bym zabrał wszystko co mam najcenniejsze. Gdyby przyszło mi płynąć pontonem przeznaczonym dla 5 osób w dwudziestkę to po szczęśliwym zejściu na ląd też bym cykał miliony zdjęć i biegał z uśmiechem zawieszonym na ustach.

Mandatory Credit: Photo by REX USA (2642870a) Hayat Boumeddiene, far right Hayat Boumeddiene 'appears in Islamic State film' - 06 Feb 2015 The latest video released by French-speaking Islamic state (ISIS), fighters may be Hayat Boumeddiene, who is believed to have knowledge about the deadly January 9, 2015 attack on a Paris kosher grocery,The video, titled "Blow Up France 2," was released Tuesday and shows an ISIS fighter praising previous attackers in France and calling for new attacks. The video shows a woman standing next to the speaker, wearing camouflage clothing and holding a weapon. French authorities are investigating the possibility this woman could be Hayat Boumeddiene. Her husband, Amedy Coulibaly, killed four hostages January 9 at a kosher grocery in Paris, authorities said. He was killed by police in a rescue and the remaining hostages fled to safety.

 

Inną ważną sprawą jest postępująca islamizacja europy. Wielu z tzw. uchodźców przyjeżdża do europejskich państw, gdyż uważają, że znaleźli debili, którzy dają pieniądze za darmo. Znowu kolejnym istotnym problemem jest to, że na kilkunastu/kilkudziesięciu faktycznych uchodźców przypada kilku fanatyków, którzy stają się poważnym zagrożeniem dla europejczyków. Prawo świętej wojny – Dżihadu – mówi, że niewiernego można zwodzić, okłamywać i to jest chwalebne, gdyż przyczynia się do dominacji wyznawców Allaha w tym konflikcie. Co oznacza, że obrazek współczujących islamistów po zamachach we Francji to na 90% złudzenie, teatr. Kto wie, czy któraś z tych osób dzień wcześniej nie zabijała ludzi, by następnego dnia wielce się umartwiać nad ich losem. Nikt. Martwi mnie, że dostrzegam analogiczną sytuację, która miała miejsce setki lat temu. Chodzi mi o upadek Rzymu, jest to sytuacja inna, acz podobna. Rzymian było wiele razy więcej, gdy barbarzyńcy atakowali IMPERIUM ROMANUM. Zdecydowanie obywatele Rzymu mogli nakryć czapkami najeźdźców. W mojej opinii obojętność, strach, kurczowe trzymanie się codziennego życia spowodowały, iż barbarzyńcy odnieśli sukces i wymordowali wiele istnień. Wszystko się kończy i zaczyna. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie inaczej, gdyż fanatyków islamu można utożsamić z tymi barbarzyńcami. Obecnie są na poziomie rozwoju cywilizacyjnym, mentalnym niewiele większym niż ówcześni barbarzyńcy.

Kwestia przyjmowania uchodźców jest na pewno trudna, gdyż nie słyszymy o tych dobrych muzułmanach, którzy naprawdę chcą się wtopić w społeczeństwo i współistnieć razem z nami, bo jest to zwyczajnie nieatrakcyjnie, nie medialne. Gdy donGURALesko się opowiedział za pomocą dla tych ludzi, wykazując się empatią i zrozumieniem sytuacji został potraktowany jako wróg europy, wróg Polaków. Nie ma dobrego rozwiązania tej sytuacji, bo nie przyjmując uchodźców skazujemy wiele niewinnych istnień na śmierć, natomiast przyjmując narażamy się na dopuszczenie do islamizacji europy oraz do wzrostu ataków terrorystycznych na terenach państw europejskich. Z jednej strony być człowiekiem dla człowieka, z drugiej strony pozwolić prowadzić się na rzeź bez gwarancji ocalenia. Oh! Osobiście jestem rozdarty i sam czuję strach wobec tego co może się wydarzyć w przeciągu kilku najbliższych lat, z drugiej strony gdybym to ja uciekał przed wojną, śmiercią niezależnie od tego czy był bym żółty, czarny, czy mieszany chciałbym by ktoś udzielił mi pomocy i schronienia oraz zapewnił możliwość ponownego startu w moim maleńkim nie istotnym dla świata życiu.

Pozdrawiam, Sorel

Napisz komentarz!