18 rocznica śmierci Magika
18 rocznica śmierci Magika

Dokładnie 18 lat temu, 26. grudnia 2000 roku, wydarzyła się jedna z największych tragedii w polskim hip-hopie. Znany raper pod pseudonimem Magik popełnił samobójstwo. Wówczas cała przyszłość świeżo powstałego zespołu Paktofonika stanęła pod wielkim znakiem zapytania.

Spoglądając wstecz osiem dni wcześniej, bo 18. grudnia 2000 roku, miała miejsce premiera płyty “Kinematografia” – debiutanckiego albumu grupy. Ludzie, w tym również ja, często zadają sobie pytanie – co doprowadziło Piotra do takiego czynu? Patrząc na muzyczną historię Magika, “wyjście na prostą” było już tylko na wyciągnięcie ręki.

Zacznijmy zatem od początku i przyjrzyjmy się jak Piotr Łuszcz stał się artystą na miarę legendy. Z oficjalnych źródeł wiemy, że Magik swoją przygodę z rapem rozpoczął w 1994 roku. Dołączył wówczas do nowo-powstałej ekipy, założonej przez braci – Michała Martena (znany wtedy jako Ś.P Brat Joka) oraz Marcina Martena (o pseudonimie Lord MM Dab). Pierwsze nagrania, których mogli posłuchać nieliczni, pochodziły z podziemnego projektuUsłysz Nasze Demo (1994r.).

Warto wspomnieć, że muzycy mieli wtedy ok. 16-17 lat. Słuchając owego albumu możemy natknąć się na znajome nam już dzisiaj utwory. “Brat nie ma już miłości dla mnie“, “Więcej Szmalu” – tak właśnie powstawały początki zespołu Kaliber 44. Na projekcie nagrane utwory niosą za sobą nieco mroczniejsze bity, oraz wyróżniające się teksty. Demo i dalsze starania chłopaków doprowadziły na szczęście do zaprezentowania utworu “Magia i Miecz“, który ukazał się na komplikacji składanki pt. “S.P” 1996r. nakładem wytwórni muzycznej S.P Records założonej przez Sławomira Pietrzaka. Warto zapamiętać, że wytwórnia wydała także album grupy 3xKlan – “Dom Pełen Drzwi.” (1997r.) do którego wrócę później.

Początki kariery Magika

W roku 1996 ukazała się również premiera debiutanckiej płyty Kaliber 44 – Księga Tajemnicza Prolog. Album cieszył się ogromnym sukcesem, sprzedając się ilością 100 tysięcy egzemplarzy. Patrząc na dzisiejsze standardy, płyta pokryłaby się kilkukrotną platyną. Sposób nawijania Magika na początku swojej przygody cechował się stylem hardcore psycho rap, a grupa, jako prekursorzy tego stylu na polskiej scenie hip-hopowej,  postawili wysoko poprzeczkę. Odbijając od typowej, być może znanej już wszystkim historii, możemy zastanowić się ponownie – jak te wydarzenia wpłynęły na życie Magika?

Nagły napływ popularności, debiut w wieku 18 lat oraz życie, które nabrało ogromnego tempa mogły mieć także wpływ na dalsze decyzje Piotra. Chciałbym zawrzeć w pisanym przeze mnie felietonie wrażliwą, podatną na otoczenie duszę prawdziwego artysty, który zrewolucjonizował realia tamtych lat, otwierając także furtkę do tworzenia rapu przyszłym twórcom na Śląsku. Wracając do tematu, grupa Kaliber 44 idąc za ciosem już w 1998 roku wydaje swoją przełomową płytę pt. “63 Minuty Dookoła świata“, która pokryła się mianem złotej płyty! Skład odbił od stylu psycho rapu, zajął się klasycznym rapem. Utwory takie jak “A może tak, a może nie“, “Film” czy “Gruby czarny kot” śmiało możemy uznać za klasykę gatunku. Dosyć zabawną formą uzupełnienia tytułowych 63 minut jest utwór, a prędzej cisza, trwająca 22 sekundy.

Odejście Magika z Kalibra 44

W tym samym roku Magik postanowił odejść od Kalibra. Wieść bardzo szybko rozeszła się wśród fanów, zastanawiając wszystkich dookoła – co będzie dalej? W tym momencie następuje często mylne podłapane przez nowych słuchaczy śp. Magika wiedzy oraz obrazu rzeczywistości tamtych zdarzeń. Po rozpadzie Kalibra Magik dołączył do nowo-założonej grupy przez Wojciecha Alszera (Fokusa) oraz Sebastiana Salberta (Rahima) – Paktofoniki. Magik znał się już wcześniej z Rahimem, ponieważ Sebastian dograł się do utworu Kaliber 44 “Psychodela” w 1996 roku.

Poprzez nieuchwycenie tego wątku przez twórców filmu “Jesteś Bogiem“, niektórzy odbiorcy mają wrażenia jakby Magik nie znał wcześniej Rahima, a przedstawiona nieumiejętność nawijania przez Rahima na wstępie czyni go laikiem. Oczywiście jest to nieprawdą i absurdem, ponieważ wspominany album grupy 3xKlan “Dom Pełen Drzwi” w 1997r. był tworzony także przez Rahima! Ponadto był wydany przez tą samą wytwórnię (Rahim 3xklan). Zamieszczając powyższe anegdoty warto dodać, że po odejściu Magika z Kalibra 44, Joka oraz Dab wystąpili w filmie pt. “Poniedziałek” w 1998 roku, obok takich postaci jak Fazi, czy Śp. Bolec.

Magik w Paktofonice

Magik po dołączeniu do Paktofoniki wraz z zespołem zaczął nagrywać nowe produkcje, przez co w 1998 roku ukazały się takie hity jak “Priorytety“, “Ja to Ja“, oraz “Gdyby”. Jak brzmiały inne popularne utwory w początkowej wersji? Zapraszam do odnośników. (Nie ma mnie dla nikogo) (Chwile ulotne). Po dobrze przyjętych pierwszych nagraniach nowego składu, wiosną 2000 roku zespół podpisał kontrakt z wytwórnią Gigant Records.

W wakacje tego samego roku grupa wyjechała do Niemczech, a dokładnie do Witten, gdzie nagrali kawałek “2 Kilo” z niemieckimi raperami. Doszło tam do licznych freestyle’ów grupy, które możemy przesłuchać w trzech częściach (Freestyle Witten 1  Freestyle Witten 2 Freestyle Witten 3). W roku 2000 pojawiła się także debiutancka płyta Paktofoniki pt. “Kinematografia”. Bez wątpienia był to najbardziej przełomowy rok w życiu Piotrka. Chciałbym jednak zatrzymać się przy ich pierwszym albumie.

Refleksja nad albumem

Osobiście od “Kinematografii” zaczęła się moja przygoda z odsłuchami dalszych, polskich rapowych płyt. Cały projekt darzę ogromnym sentymentem. Poznając historie prostych, zwyczajnych chłopaków ze Śląska, którzy mieli marzenia i je realizowali czułem niejednokrotnie dumę, że pochodzę właśnie stąd.

Utwór “Jestem Bogiem” odniósł na mnie piorunujące wrażenie. Bardzo szybko polubiłem postać Magika, oraz resztę ekipy. Kupując płytę, zaopatrzyłem się także w książkę pt. “Paktofonika – Przewodnik Krytyki Politycznej” autorstwa Macieja Pisuka, a później dodatkowo we film “Jesteś Bogiem“. We wszystkich działaniach zauważyłem i zauważam po dziś dzień, że Magik konsekwentnie dążył do swoich celów, pomimo problemów i trudnego startu. Miał ogromny talent, z którym chciał się podzielić ze światem i zrobił to perfekcyjnie wyrażając swoje uczucia w tekstach. Przede wszystkim zmotywował mnie, aby zrobić coś z własnym życiem, co czynię nadal od wielu lat.

Tragedia i rozpad Paktofoniki

Ostatnią sprawę, jaką chciałbym poruszyć, jest etap rozpadu dopiero co powstałego zespołu z przyczyn wiadomych. Magik odchodząc pozostawił wszystkim w głowie pytanie – “dlaczego?“. Dlaczego po tak ogromnym sukcesie debiutu, nadchodzącej nagrody Fryderyka, ogromnej ilości sprzedanych płyt Magik popełnił samobójstwo?

Myślę, że główną rolę odegrał tutaj czas. Gdyby sukces był pewny do przewidzenia, być może Piotr żyłby wśród nas po dziś dzień. Oczywiście wpływ na tę decyzję miały jeszcze różne okoliczności, prywatne problemy oraz inne sprawy, o których nie chciałbym pisać kończąc ten felieton. Chciałbym jednak, aby Magik pozostał zapamiętany ze swoich dobrych stron, ponieważ droga jaką przeszedł jest godna podziwu. W wieku 22 lat mało kto z nas osiągnął tyle obranych celów. Na koniec pozostawiam Was ze słowami Magika, które chciał przekazać jako ostatnie – “(…)Nie poddawajcie się, walczcie.

Napisz komentarz!