J.Korczak Mural
J.Korczak Mural

Konsumpcja w dzisiejszych czasach nie ma umiaru, apetyt coraz większy. Pożywienia coraz mniej. Co nas czeka? Kanibalizm? Wzajemna destrukcja i wyniszczenie planety? Być może. Bierzmy wszyscy. Rękę śmiało wyciągaj, bo Ci się NALEŻY.

Już nie pamiętam jaka miała być treść życzeń
co miały świeczki spełniać
jeśli zdmuchnąłem wszystkie
i nawet nie wiem kiedy
już tylko symbolicznie
trochę do zdjęcia
raczej profilaktyczniHase – “Najlepszego”

Czas wkroczyć w dorosłe życie

Świeczki na torcie urodzinowym, spełniające się marzenia, życzenia, najbliżsi dokoła. Uśmiech na twarzy, kolejny rozpakowany prezent. Czas osiemnastek, dorosłość wita. Poznajemy coraz więcej życia, kolejni ludzie pojawiają się w naszym życiu, nabieramy życiowego doświadczenia. Nie raz, nie dwa dostajemy kopa od życia. Rollercoaster się rozpędza. Doświadczamy pośrednio lub bezpośrednio wielu przykrych sytuacji. Obwiniamy system, w których walkę, często z wiatrakami, toczy mały szary człowiek. Ignorowanie ludzkich uczuć, wprawianie w zakłopotanie, ośmieszanie, poniżanie, stosowanie gróźb, wyszydzanie, znieważanie, zastraszanie, znęcanie się w formie słownej, hejt w sieci. Przemoc. Wszystko przesiąknięte krzykiem bądź jadowitym sykiem. W drodze na „szczyt”. Deptać i niszczyć, nie zdając sobie sprawy z rozmiarów i powagi wyrządzanej krzywdy, czyli tzw. efekt kabiny pilota. Zrzucając bomby z samolotu, pilot nie zwraca uwagi na śmierć niewinnych ludzi. Stosując przemoc, sprawca nie liczy się z emocjami ofiary.

Hejt wdziewa poplamiony fartuch rzeźnicki na koszulę śmierdzącą potem. W przeciwników ciska pacynami błota i odchodów, charczy, pluje i rzyga. Jego mowa nie jest artykułowana, to bełkot – Halina Bortnowska, współzałożycielka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Mózg ci dzielą na partycje, hieny walczą o pozycję… – Sarius – Halo

Kolokwialnie zjawisko ujmując, po trupach do celu. Zabrania się samodzielnego myślenia, wyrażania własnego zdania. Inne poglądy od mojego są gorsze. To ja mam rację! Ty się nie odzywaj. Bo to ja jestem pionkiem na planszy Twojej kariery. Mogę być kopany, poniżany i wyszydzany. Osiągaj sukcesy, łamiąc moje prawa i mieszając z błotem. Powodzenia! Jesteś w tym Kocurem! Niestety…

 To państwo kopert, żaden z was nawet nie patrzy
Kiedy mija ludzi, których domem są tu klatki (…)

 Codziennie mijam ludzi, których domem są tu schody
Kataklizmy, głody, wojny, korupcje
Szkoda, że ta Ziemia nie może pójść na obdukcję
Zbuku, “Requiem dla snu”

Brać, mieć, chcieć…

Tylko brać, tylko mieć, tylko chcieć. Konsumpcja w dzisiejszych czasach nie ma umiaru, apetyt coraz większy. Pożywienia coraz mniej. Co nas czeka? Kanibalizm? Wzajemna destrukcja i wyniszczenie planety? Być może. Bierzmy wszyscy. Rękę śmiało wyciągaj, bo Ci się NALEŻY. Lajk dla roszczeniowości, lajk dla zawiści, lajk dla wyścigu szczurów, lajk dla pieniążków.

Świat zepsuty był czy go człowiek zniszczył?
Apetyt wielki, od kołyski po grobowiec miał
Z ziemi tylko brał: ropę, kokę, zwierzęta, drzewa, tlen i czystą wodę
Za pieniądze i klamki złote pokupował dusze, „przyjaźnie”
– 
Małach & Rufuz (feat. Sacrifice) – “Zepsuty świat”

Życie Ci wystawia rachunek i kończysz w piachu,
Dobrze o tym wiesz, ale nie odczuwasz strachu,
Ludzką rzeczą błądzić, wiem jak można skończyć,
Z życia nektar sączyć, wciąż do celu dążyć – Polska Wersja – “Ludzką rzeczą błądzić”

Oszukać przeznaczenie, wyruszyć z motyką na słońce

Rachunek wystawiony, pomimo to degradacji ciąg dalszy. Bez strachu, na pewniaka. Na cwaniaka. Każdy chce być bogiem tego świata. Oszukać naturę i przeznaczenie, to jest coś. Podbić inne planety, spinać się militarnie, zapominając o przemocy za ścianą u sąsiadów, o niedożywieniu dzieci, o ubóstwie polskich rodzin i kilku innych drobnostkach dnia codziennego.

 Grunt, jak na spowiedzi, widzieć błędy trzeba
Cóż, nie popełniając ich tu żyć się nie da
Wśród miliona dróg masz swój mentalny eden
Notabene, szerzej spójrz, odnajdź w tym siebie – Polska Wersja – “Duchowa wolność”

Jesteś wart tyle, ile z siebie dasz
Bo nie złoty łańcuch potrzebny będzie ci z życiem w tańcu
A bardziej łeb na karku
– Małach & Rufuz ft. KęKę – “Grunt”

Nigdy nie czułem się blisko związany z życiem. Płynęło ono jakoś obok mnie. Od wczesnej młodości czułem się i szary, i niepotrzebny; cóż dziwnego, że teraz uczucie to spotęgowało się? […] Wierzę w przyszłość ludzkości, gdybym zachował naiwne rozumienie Boga, zapewne modliłbym się, aby przyspieszył chwilę wyzwolenia; bo świat cierpi, a dzieci przede wszystkim – Janusz Korczak, twórca systemu wychowania dzieci w duchu szacunku i myślenia samodzielnego.

Napiszę list, choć pewnie go nie przeczytasz
w Syrii na chodnikach ciała dzieci ścielą bruk

 (…) wciąż niewinni ludzie giną na ulicach
a gdzieś z góry patrzy na to wszechmogący Bóg

 (…) weź mi wytłumacz, bo niewiele rozumiem
a nie wyjaśnią mi niczego w niedziele na sumie
ZBUKU ft. Czeski, Green, Sylwia Dynek – “List do Boga”

Raz ogranicza mnie to, czego nie wiem
raz pcha do przodu to, że niczego nie jestem pewien…
Małpa ft. Sarius – “Nie wiem co będzie jutro”

Do grobowej deski pozostanę zbuntowany
Z tej obranej ścieżki nie zejdę pokonany
Zbyt wiele oddałem, żeby tak po prostu polec
Zbyt wiele widziałem, żeby to był postu koniec
– KaeN – “Od kołyski aż po grób”

Napisz komentarz!