Autor: @Rysownik Art / Chłodna głowa w gorącym świecie - KęKę - Siara [FELIETON]
Autor: @Rysownik Art / Chłodna głowa w gorącym świecie - KęKę - Siara [FELIETON]

Życie każdego z nas składa się ze stałych i zmiennych – czysta matematyka. Na co dzień podejmujemy liczne decyzje i niejednokrotnie popełniamy błąd. Często zostajemy poddawani ocenie, krytyce, a także hejtowi. Czy jest to zależne od nas? Nie. Zamiast przejmowania się opiniami innych, warto jednak skupić się na swoim codziennym życiu.

Brak alternatyw sprzyja błądzeniu. Alternatywa rodzi się często z naszego postrzegania rzeczywistości i perspektyw. Co nas ogranicza? Przede wszystkim brak wiary we własne możliwości. To nas może paraliżować najmocniej. Z trudem przychodzi dostrzeżenie horyzontu, który pomoże nam zbudować fundamenty przyszłości. Nie sprzyja poddawanie się chwili, życie teraźniejszością, a także brak marzeń i niedopuszczanie do siebie myśli o przyszłości. Nie mając obranych celów w życiu, wybieramy to co nie wymaga wysiłku, a tym samym mniej smakuje. Taka ścieżka jest w stanie doprowadzić każdego z nas do destrukcji, rujnując życie człowieka.

Lata lecą, życie mija
Ja już jestem innym gościem
Choć bywają trudne chwile
W szczególności, w samotności

KęKę, „Nadal jestem tu” (Kękę – Siara)

Zaległości do nadrobienia – Kękę – Siara

W wielu tekstach KęKę odnajduje miejsce dla siebie. W twórczości artysty odnajduję motywację do podejmowania konstruktywnych działań i realizowania się w pasji. Rzetelne podchodzenie do obowiązków oraz tego co daje nam satysfakcję w połączeniu ze stawianiem sobie wymagań. Choć sam raper nie chce być motywatorem dla innych, jednak jego teksty stają się motorem napędowym dla wielu ludzi.

Nie pragnę kiedyś być legendą, ani wzorem dla młodych, nie jestem głosem pokolenia, co najwyżej to swoim, nie będę nigdy trendsetter’em, bo nie łatwą mam ścieżkę,
Jestem Piotr Dominik Siara Kękę.

KęKę, „Legenda”

Piotrek zwraca uwagę, iż zaburzona relacja w domu rodzinnym nie sprzyja młodym ludziom wchodzącym w dorosłość. Osoby te mają do nadrobienia sporo zaległości w życiu dorosłym, zatem star nie był i nie będzie równy. Zmaganie się w przeszłości z licznymi problemami w środowisku rodzinnym, obok dziesiątek traumatycznych doświadczeń, nie ułatwia nam odbudowy.

Mają ciężko, opuszczają gniazdo
Zostawiając piekło, same tworzą piekło
Nie potrafią kochać, to nie ich wina
Nie nauczono ich w domach
Dają dzieciom co mają, niewiele mając
Stąd ciągle smutek w ich oczach

KęKę, „Dokąd iść”

Szlifowanie osobistego diamentu

Choroba alkoholowa bliskiej osoby czy przemoc w domu również nie sprzyja. Do głosu dochodzi niepewność, brak poczucia bezpieczeństwa i wewnętrzny niepokój. O zaburzonych relacjach w czasach dzieciństwa mówi KęKę w utworze będącym dla wielu terapią:

Wracał pijany – bolało. Co ja tam mogłem rozumieć?
Koledzy z ojcami bawili się super, a ja ocierałem z łez buzię.
Pojechał, pisał i dzwonił, później już rzadziej i rzadziej,
a ja na zewnątrz się wciąż uśmiechałem, nie chciałem się rozpaść przy klasie

KęKę, „Smutek”

Przy zmianie nastawienia do życia kluczowe jest dostrzeżenie pożądanych wartości i życiowego sensu. Przychodzi to łatwiej, gdy w naszym życiu są osoby bliskie i znaczące. Osoby, które są z nami. Niezmiernie pomocnym w życiu będzie odnalezienie w sobie potencjału i mocnych stron. Diament ten należy szlifować przez każdy kolejny dzień. Rozwój i pasja – polecam.

Zatrzymanie ciągłego zatruwania

Nawyki, którymi zostaliśmy przesiąknięci w domu rodzinnym, można zmienić jedynie konsekwencją i ciężką pracą – często jest to praca u podstaw. Czasami wiąże się to ze zmianą dotychczasowego trybu życia, a czasami ze zmianą środowiska nas otaczającego. Klucz do sukcesu bardzo często leży w opuszczeniu toksycznych relacji z ludźmi ciągnącymi nas w dół. Warto też dążyć do zmiany sposobu myślenia o otaczającej nas rzeczywistości. Róbmy to, na co mamy wpływ. Nie przejmujmy się tym, co leży poza naszymi możliwościami.

Ja już nie zatruwam swojego organizmu tym, na co nie mam wpływu. Zachęcam do posłuchania czasami siebie zamiast kierować się ocenami i opiniami innych ludzi – często tych anonimowych w sieci. Stańmy za sterami swojego życia! Własnym tempem, konsekwentnie. Bez zbędnego porównywania i gonienia. I pamiętaj, o kolegach nie mów mi!

ZOBACZ INNY FELIETON TEGO AUTORA: “Ja lubię dobre żarcie, lecz nie sztywne restauracje…” – otwierając okno na współczesne podwórko