PARADYGMAT - Parzel & DJ Mariano MBH - RECENZJA
PARADYGMAT - Parzel & DJ Mariano MBH - RECENZJA

Jak przedstawić blokowiskom kompletnie nowy paradygmat, nowe spojrzenie na rzeczywistość sięgając przy tym do wartości i ideałów z dawnych czasów? PARADYGMAT, czyli o tym jak Parzel i DJ Mariano postawili przed sobą zadanie niełatwe. Jak sobie poradzili?

Kiedy po raz pierwszy raz odpalałem krążek „PARADYGMAT” Parzela nie spodziewam się, że ten pochłonie mnie na tak długi czas. Bowiem już od pierwszego kawałka frapuje mnie klimat albumu czy poruszane na nim tematy. Ta płyta okazała się konceptualnym spektrum, które zostało wyłożone na trochę werterowskich bitach reprezentanta kolektywu DiggerDogz – DJ’a Mariano MBH.

Już na samym początku płyty, w kawałku „Ośka”, Parzel częstuje nas nawijką na off-beacie dając tym samym do zrozumienia, że rap to zajęcie, które towarzyszy mu od lat. Niezwykła łatwość, z jaką przechadza się wersami pomiędzy kolejnymi werblami skonfundowała mnie, jako słuchacza i sprawiła, że z ochotą odpalałem kolejne tracki. 

Neurotyczność na początku płyty zostawia słuchacza na dłużej

Od trzeciego kawałka na płycie – „Stracony Czas” – rozpoczyna się seria utworów o tej samej figurze retorycznej – czyli bezpośredniego zwrotu do słuchacza. To tutaj tak naprawdę zaczęto podejmować temat z głównego konceptu płyty. I w tym miejscu pokażę bardzo mały urywek tego, co dostajemy w całości na tych kilku utworach. Dlaczego tak naprawdę jest nam potrzebny nowy, tytułowy PARADYGMAT?

,,Wiem za czym gonisz kolego – karmisz wciąż swoje głodne ego.
Potem powiesz: stracony czas, byłem zbyt głupi – oto dlaczego”
(3. ,,Stracony Czas”, Parzel).

,,Uważaj jak tańczysz, radziła Ci Twoja morda,
ale Ty, zamiast pomyśleć, zawsze mówiłeś: dooobra”
(5. ,,Towar”, Parzel).

„Więzi między kumplami nigdy nie były tak ważne jak teraz,
nadeszły czasy gdy rządzą nami algorytmy w komputerach”
(6. ,,Znów się widzimy”, Proceente).

,,Poziom życia wysoki jak nigdy,
liczba samobójstw wysoka jak nigdy (…)
Tłumiony instynkt, myślisz, że to Twoje własne myśli”
(7. ,,Nuklearna Rodzina”, Parzel)

W tych kawałkach Parzel wraz z występującymi na nich gośćmi, czyli Hałastrą, Proceente czy Żarym opisują problemy znane każdemu współczesnemu człowiekowi. Używki, nasze ego, bezdomność, samobójstwa, uciekanie do wirtualnego świata. Raper jednak nie patyczkuje się z nimi, próbując owijać tę smutną rzeczywistość w barwne porównania czy metafory. On uderza nas bezpośrednimi wersami prosto w twarz. I daje do zrozumienia, że tylko opamiętanie się, przyjęcie nowej postawy, nowego PARADYGMATU, da nam unicestwienie różnorakich problemów.

Wewnętrzny spokój, czyli powrót do starych czasów

Przez drugą połowę płyty przemawia niezwykła melancholia i spokój. Na pewno duży wkład w powstanie akurat takiego klimatu miały kosmicznie brzmiące bity – dosłownie, panuje tam atmosfera, jakby grawitacja po prostu nie istniała. Muzyka rozlewa się w ten sposób przez następne 20 minut. I przez ten czas wracamy do przeszłości, poznajemy raz szarą a raz pogodną Warszawę z dawnych lat. Poznajemy rozterki rapera z młodości, jak również miłe wspomnienia, których nie brakuje w kawałku „Klimat tamtych ulic”.

I właśnie ten spokój, który panuje podczas trwania następnych utworów daje do myślenia słuchaczowi, że nie bez przypadku po przedstawieniu PARADYGMATU, Parzel i DJ Mariano wracają swoją uwagą na płycie do swojej młodości. Chcą w ten sposób przekazać nam z powrotem wartości, które w ich mniemaniu są odwrotnością współczesnego paradygmatu, który trzeba zmienić. 

Nie tylko Parzel i DJ Mariano MBH

Warto zwrócić uwagę na dwa gościnne wystąpienia Proceente na tym krążku. Położył tutaj naprawdę solidne zwrotki warte uwagi, którymi osobiście zaskoczył mnie warszawski raper z Aloha Entertainment. W kawałku ,,Rozstania” na niezwykle melancholijnym bicie, Parzel i Proceente podjęli się bardzo podobnego tematu, co O.S.T.R. w swoim kawałku „Spowiedź”. Wyszło im to naprawdę przyzwoicie, a bajrońska warstwa muzyczna komponuje wszystko w konkretną całość. 

Najbardziej na całej płycie podobał mi się utwór ,,Klimat tamtych ulic” – warto spropsować tutaj Fasolę, która wykonała świetnie refren, nadając kawałkowi niezwykłego charakteru. Bardzo dobrze znany mi Prykson Fisk przyśpieszył trochę swoją zwrotką tempo na reszcie płyty, świetnie nadając jej odpowiedniej rotacji. 

Tytułowy PARADYGMAT: cel spełniony

Na samym początku swojego tekstu użyłem określenia ,,konceptualnego spektrum” w stosunku do całej płyty i tym właśnie tekstem chciałem Ci udowodnić zasadność użycia tego sformułowania. Jakkolwiek mi się to udało, na pewno udało się Parzelowi i DJ’owi Mariano MBH spełnić swoje założenie: przedstawić słuchaczowi nowy PARADYGMAT i nie zostawiając go tylko z tym suchym faktem, pokazać jak go zmienić. 

Parzel lirycznie odnalazł tutaj rolę swoistego couch’a. Raper mówi Ci, byś nie był bezwolną marionetką i miał świadomość swoich słabości. Następnie przekazuje, że musisz kwestionować czasem również to, co oczywiste, bo sama świadomość nie wystarczy. Następnie ukazuje nam różne swoje doświadczenia życiowe, aby pomóc w zmianie myślenia. Wszystko to barwią solidne produkcje DJ’a Mariano.

Polecam Ci, słuchaczu, sięgnąć po tę płytę, jeśli nie boisz się prawdziwej zmiany swojego PARADYGMATU.