Indywidualny, kreatywny, naturalny, prawdziwy… Raper Yanu nie stawia sobie barier i stale rozwija swój talent, jakim jest rap. Niedawno wypuścił swój projekt o nazwie “Zamknięty Rozdział Mixtape”. Jest zbiór kawałków, które w pewien sposób przedstawiają ostatnie 3 lata przemyśleń w życiu artysty od ostatniej solowej płyty aż do teraz. Płyta zawiera kawałki o tematyce codziennej, głębsze przemyślenia na temat zachowań ludzkich jak i refleksje na tematy prywatne i życiowych sytuacji, których artysta się znalazł. Jego twórczość stoi na coraz wyższym poziomie, dlatego postanowiliśmy przedstawić Państwu jego niezwykłą postać, zapraszając do naszej akcji “#Ankieta Rapera – 9 Szybkich Pytań”.


  1. Dlaczego wybrałeś muzykę? Kiedy to było?

          Nie pamiętam a właściwie ciężko określić. Gdzieś już jako szczeniak w podstawówce chciałem śpiewać. Pamiętam jak kiedyś (chyba w podstawówce gdzieś tak klasa 4-6) zaśpiewałem swojej mamie a ona nawet jako kochająca matka, która zwykle aprobowała moje pomysły stwierdziła, żebym sobie darował (strasznie fałszowałem <śmiech>.) Mimo to ciągnęło mnie do muzyki niesamowicie więc stwierdziłem, że jak napiszę tekst i zaśpiewam go po swojemu to już nie będzie fałsz. Inna sprawa, że ze śpiewem miało to mało wspólnego ale jakaś melodeklamacja to była więc można byłoby powiedzieć, że tak zacząłem przygodę z rapem.

         A dlaczego? Przede wszystkim zawsze gdzieś w sobie miałem świadomość, a może bardziej podświadomość tego, że muzyka jest genialnym środkiem przekazu a ja potrzebowałem uzewnętrznienia.

Następnym powodem jest to, że uważam się za dobrego człowieka i lubię pomagać. Z autopsji wiem, że są kawałki, które potrafią cię podnieść duchowo i postawić na nogi. Dobrze jest mieć świadomość, że nie tylko ty przechodzisz/przechodziłeś przez to bagno i da się z tego wybrnąć a przy akompaniamencie instrumentów ma to w sobie niesamowitą moc. Sam chciałbym móc dzielić się takim czymś z ludźmi, pomóc na swój sposób tak jak mnie niejednokrotnie muzyka pomaga.

         W dalszej kolejności to satysfakcja z tego co robię i zajawka, która nigdy się nie kończy.

2. W tworzeniu muzyki najpiękniejsze jest…

         Możliwość przekazania każdego rodzaju emocji to na pewno. Piękne jest to kiedy przychodzi do Ciebie osoba, zbija z tobą pionę i mówi Ci coś w stylu “Dzięki ziomuś za kawałek “x”. Świadomość tego, że komuś pomogłeś/wprawiłeś go w dobry nastrój/zmieniłeś podejście  jest czymś nie do zastąpienia.

3. Czym dla ciebie jest wolność? Czy czujesz się wolny?

         Pytanie tak rozległe, że można byłoby o tym osobny artykuł zrobić. To zależy o to co pytasz. Muzycznie czuje się wolny, robię na co mam ochotę a opinia tłumu nie jest moim wyznacznikiem. Mam szerokie horyzonty muzyczne i nawet teraz kiedy odpowiadam Ci na te pytania leci u mnie kapela hardrockowa więc nie jestem też zamknięty jeśli chodzi o horyzonty muzyczne.

Jako człowiek/obywatel/mieszkaniec Polski/Europy, średnio ale do polityki się tu mieszać nie będę.

4. Jaki popełniłeś największy błąd w swojej karierze?

         Jakiej karierze? 🙂

5. Czy uważasz, że lepszym „artystą” jest wyszkolony muzyk, czy samouk, który sam przekracza bariery i nie przestrzega sztywnych reguł?

         Po prawdzie mówiąc uważam, że jedno bez drugiego nie istnieje. Jeśli chcesz być naprawdę dobry w tym co robisz to w pewnym momencie będziesz musiał trenować, żeby osiągnąć dane kwestie techniczne. To, że komuś przychodzi to naturalnie i słyszy nuty chociaż, nie ma pojęcia jak to zapisać nie znaczy, że nie posiada tej samej wiedzy. Poza tym każdy z nich będzie słabym artystą jeżeli nie włoży w to duszy. Możesz być najlepszym technicznie gościem lub mieć ogromny talent ale póki nie wkładasz w to serducha to efekt końcowy nigdy nie będzie ścinający z nóg.

6. Czy wpadłeś kiedyś w sidła rutyny muzycznej?

         Ciągle wpadam i stąd wzięły mi się właśnie szerokie horyzonty muzyczne. Słuchając tylko rapu chyba bym oszalał. Jasne, że to mój gatunek ale pozwól, ze zmetaforyzuje: jak będziesz żarł cały czas kebaby to też będziesz w końcu potrzebować odmiany. <śmiech>.

7. Najlepszy wers jaki napisałeś w swoim życiu to…

         Nie wiem jaki jest najlepszy. Podam kwestie z jednych z ulubionych:

“…nie ma takiej opcji, żebym kiedyś zwątpił, fakt – potrzebne pieniążki,
ale bądźmy tu dorośli, nie rzucaj gówna w głośnik, żeby postradali rozsądki,
trzeba zrobić tu porządki, wiem, że lubisz koks i, dobre party w piątki, lecz
kiedy jesteś no skill, proszę nie pierdol mi, że reszta to pionki i ci się należy cash,”

Yanu – Nie tędy droga

8. Czy wracasz często do swojej starej twórczości?

To zależy do jak odległej. Mam chyba wszystkie numery, które nagrałem od poczatku (ot taka mania zbieractwa), ale rzadko zasłuchuję się w swoich starociach. Jak już to słucham raczej nowszych rzeczy co by być gotów zagrać koncert w każdym momencie albo wyciągam wnioski co mógłbym jeszcze poprawić.

9. Coś, z czego jesteś najbardziej dumny…

         Wiesz co… teraz jest tak, że tworzą się takie kółka wzajemnej adoracji bo się to opłaca. Często przy tym jest tak, że np. ktoś nie skilla za chuj i nikt nie powie mu “człowieku to jest słabe, zrób coś, żeby banglało” tylko jeszcze oficjalnie na fanpage do siebie w stawia z dopiskiem “Dobre gówno od mojego człenia, sprawdzajcie!”. Nie mogę patrzeć na taką kłamliwość. Sam jestem w ekipie ziomków ale ostatnio jak Dap od nas z Beyond The Borders Crew wydał numer a mnie nie spasował to nie propsuję tego wszędzie bo tak by wypadało bo on nie wrzuci mojego numeru. I właśnie z tego jestem dumny, że nie muszę uczestniczyć w całym tym cyrku wzajemnej adoracji.

 

Napisz komentarz!