Kali/Major SPZ - Hucpa -
Kali/Major SPZ - Hucpa - "wulgarne i bezczelne oszustwo" - RECENZJA ALBUMU

Hucpa to nic innego jak wulgarne, bezczelne oszustwo. Jest to również tytuł kolaboracyjnego albumu Kaliego i Majora SPZ. W tym materiale Panowie postawili sobie wysoko poprzeczkę. Chcieli odnieść się do obecnej sytuacji pandemicznej na świecie, oczernić obecną władzę, skrytykować Kościół czy poruszyć kwestię, kto tak naprawdę sprawuję piecze nad światem. Czy udało im się to przekazać we właściwy sposób?

Hucpa…

W materiale występują liczne często krytyczne nawiązania do polskiego rządu oraz “Plandemii Strachu”. Jednakże każdy posiada własne oczy i samodzielnie potrafi określić obecną sytuację polityczną. Kawałek “Puk! Puk!” stanowi ostrzeżenie dla władzy, ponieważ według Kaliego i Majora narodu po prostu nie oszukasz. W tytularnym numerze – “Hucpa”, obaj Panowie z kolei stanowczo podkreślają swoje stanowisko rzucając wersy takie jak: – “Światem rządzi spisek, związany przez masonów” czy też “Każą nosić maseczki, następne będą chipy”.

Całość utworu dopełnia niezły bit od Worka oraz HVLL’a. W kawału “Empata”,  Paweł i Marcin starają się zaś nakreślić postawę jaką powinien przyjąć człowiek w tych ciężkich dla każdego czasach, uwzględniając w tym dobro swoje i sowich bliskich. Niestety nie każdy kawałek o charakterze “politycznym” wypadł tak dobrze. Numer “6 6 6” lekko mnie zawiódł. Gośćmi w tym numerze byli Żabson oraz Kabe. Żabson jeszcze się niejako obronił rzucając bardzo dobrą lirycznie jak i technicznie zwrotkę, w której królowało przyspieszenie niczym u Okiego. Takich superlatywów nie możemy jednak przypisać Kabe. Nawinął po prostu mocno średnią zwrotkę. Jeżeli chodzi o gospodarzy to Kali popisał się niesamowitym refrenem, który wpadł mi mocno w ucho, a Major dał dobrą zwrotkę z nawiązaniami do szerzącej się na dużą skalę korupcji – “Światem rządzi pieniądz”. Utwór nie wyszedłby tak dobrze bez genialnego bitu Sir Micha.

ZOBACZ RÓWNIEŻ INNĄ RECENZJĘ TEGO AUTORA: Guzior – “Pleśń” | RECENZJA ALBUMU

Powrót do korzeni

Jak wiadomo w przeszłości zarówno Paweł jak i Marcin znajdowali się na ścieżce przestępstw, przemocy oraz złodziejstwa. Po latach “wyszli” z tego, lecz wspomnienia i doświadczenia z poprzednich lat, pozostały. W kawałku “Mona Lisa” jest bardzo dobrym przykładem tego czym Panowie zajmowali się przed laty. Numer ucieleśnia praktycznie wszystkie elementy ulicznego rapu. “Fuck System” to krytyka polityki i otaczającego nas świata w nowej ulicznej wersji. Dograli się do niego m.in. Reprezentanci Step Records: Dawid Obserwator, Dedis, Intruz oraz założyciel Antihype Sarius i Kamelito. Bałem się o ten kawałek, że będzie odstawał od całości płyty przez zbyt dużą liczbę gości. Na szczęście każdy z artystów stanął na wysokości zadania i nawinął równą zwrotkę.

Nowa “fala” niosąca ze sobą świeżość

Bez dwóch zdań Malika Montanę można nazwać nową falą rapu w Polsce. To człowiek, który przemyca zza zachodniej granicy styl, nowe brzmienia oraz nowy sposób bycia do naszej ojczyzny. “Echo” bo tak nazywa się numer, do którego dograł się Malik wraz ze swoim podopiecznym ze składu GM2L Josefem zawiera właśnie owe smaczki. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że czuć styl Niemieckiej ekipy 187. Kawałek wykonany na wysokim poziomie lirycznie, ale jeszcze bardziej muzycznie. Elektryzujący bit stworzyli APmg oraz kolejny już raz na płycie Worek. Major i Kali również nie odstawali i rzucali wersy takie jak: -”Amnesia nikt nie wie kto był na zdjęciach”. Co to za uliczny album bez kawałka, o pewnej zielonej roślinie?

W “Californi” marihuana została zinterpretowana na najróżniejsze sposoby co dało zupełnie inny wydźwięk niż do którego przyzwyczaili nas obaj Panowie. Do numeru miał przyjemność dograć się PlanBe, którego zwrotka zasługuje na duży plus. Kali znów zaskakuje na płycie i tworzy refren i zwrotkę z totalnie innym flow. Natomiast Major znowuż “rzuca” błyskotliwe wersy – “Lubimy słodycze w gramach nie kaloriach”. “Hucpa” to gatunkowo ciężka płyta, która została przełamana w przyjemny dla słuchacza sposób przez dwa utwory – “SI” oraz “Nad ranem”. Lekkości tym numerom dodają bity oraz styl w jakim zostały wykonane. Chwaliliśmy za refreny zazwyczaj Kaliego, ale tym razem to Major bryluje w np. W refrenie kawałka “Nad ranem”.

Dodatki, które już znaliśmy – Hucpa

Małą wadą płyty jest to, że jest zbyt krótka oraz to, że zawiera w sobie dwa numery które, mieliśmy już przyjemność słyszeć. Kawałek “Yakuza” widniał w albumie Kaliego pt. “Droga koguta”, a “Wstawaj” w albumie Majora pt. “Na swoim”.

Kończąc…

Z czystym sumieniem można rzec, że płyta Kaliego i Majora SPZ pt. “Hucpa” to album, który odpowiedział na wszystkie pytania, które zadawaliśmy przed premierą. Obaj artyści w jasny sposób i niejednokrotnie podkreślają swoje stanowisko w barwny, a za razem twardy sposób. Płyta nie jest jednak typowo uliczna. Występują w niej odnośniki do innych styli i sfer rapu, które wzbogacają warstwę liryczną i muzyczną płyty. Bardzo ważnym elementem był dobór gości i producentów z różnych płaszczyzn branży.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: HipHop umarł? Ma się świetnie. WCK pokazuje, jak to się robi!

Ocena: 8/10
Recenzował: Michał Paduchowski
Napisz komentarz!